Wycieczka do leśnej osady edukacyjnej w Kole

DSC_1422W dniu 20 kwietnia 2012 r.  grupa dzieci i młodzieży z naszego terenu udała się na wycieczkę edukacyjną do Leśnej osady edukacyjnej w Kole. Wycieczka zorganizował Gminny Dom Kultury w Żelechlinku  w ramach zadania pt. „Jesteśmy częścią przyrody” współfinansowanego ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi, dziedzina Edukacja Ekologiczna.

Osada Leśna w Kole to niesamowite miejsce gdzie można spotkać się oko w oko z dzikimi zwierzętami. Zanim powitał nas główny gospodarz zostaliśmy powitani przez psa Gropka.

Wędrówkę rozpoczęliśmy pod przewodnictwem opiekuna osady i wielkiego miłośnika przyrody Pana Pawła Kowalskiego. Zaczęliśmy  od zagród, w których znajdują się dzikie zwierzęta: sarny, daniele, dziki, różne gatunki owiec. Pan leśniczy bardzo ciekawie opowiadał o tych zwierzętach. Oprócz dzika wszystkie pozwoliły się pogłaskać, a niektóre wręcz się tego domagały.

Następnie odwiedziliśmy zagrody koni, osłów i ruszyliśmy nad staw gdzie pan Leśniczy opowiadał o roślinach wodnych i mieszkańcach stawu. Tak się złożyło, że  staw tego dnia był najliczniej reprezentowany przez żaby i ropuchy, które zaczynały swoje gody. Niestety żadna z nich po pocałunkach Pana Leśniczego nie zamieniła się w księżniczkę. Znad stawu ruszyliśmy ścieżką edukacyjną  na której poznawaliśmy owady, rośliny, drzewa,  zwierzęta, ich dokładne nazwy i miejsce występowania.

 Zanim rozpoczęło się obiecane nam wcześniej ognisko, Pan Leśniczy przyniósł poroże różnych zwierzą i uczył nas rozpoznawania od jakiego zwierzęcia ono pochodzi. Niektórzy uczestnicy przymierzali rogi dzikich zwierząt, świetnie się przy tym bawiąc. Następnie ruszyliśmy do klatek dzikich ptaków. Nasz zachwyt wzbudził olbrzymi puchacz nazywany w osadzie Dżaba Wielki, który przyzwyczajony do odwiedzin próbował puszyć się i prezentować jak najlepiej umiał. Niezadowolona z naszej wizyty była para jastrzębi, która wyraźnie dawała nam do zrozumienia, że nie jesteśmy tutaj mile widziani.

 Po długim spacerze po osadzie nadszedł czas na ognisko, posiłek i zabawę. Osada jest świetnie przygotowana na podjęcie nawet kilku grup dzieci. Przy wspólnym ognisku wszyscy piekli kiełbaski. Nieodłącznie towarzyszył nam pies Gropek, który domagał się gratyfikacji za wcześniejsze miłe powitanie. Każde dziecko musiało się z nim podzielić swoja porcją. Po posiłku przez 2 godziny mogliśmy indywidualnie zwiedzać zagrodę i zadawać pytania panu Leśniczemu. Ponieważ dopisywała jak na tę porę roku przepiękna pogoda miło spędziliśmy czas na  świeżym powietrzu.

 Zanim udaliśmy się w drogę powrotną do domu czekała nas jeszcze jedna bardzo ciekawa niespodzianka. Zostaliśmy zaproszeni do punku dyspozycyjno alarmowego istniejące w osadzie. Punkt to nic innego jak monitoring lasów promieniu ok.60 km. W punkcie całodobowo dyżurują pracownicy Lasów Państwowych obserwując jednocześnie kilka miejsc. W ten sposób zapobiega się pożarom w lasach, chroni od zaśmiecania przez nieodpowiedzialnych ludzi. Jest to tez świetny sposób na walkę z kłusownictwem i bezprawnym wycinaniem drzew w lesie. Była to dla nas niesamowita lekcja, gdyż wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego jakie starania są czynione by chronić nasze lasy.

Z wielkim żalem opuściliśmy gościnną osadę Edukacyjną Kole. Wyjechaliśmy jednak z olbrzymim bagażem wiedzy, miłych doświadczeń i refleksją  jak ważna jest ochrona przyrody .

accutane no prescription

Ta strona używa plików Cookies. Więcej informacji o plikach cookies można znaleźć Polityka prywatności.

Zrozumiałem i akceptuję